z punktu widzenia faceta stwierdzam, co następuje:
koleżanki zawsze ale to zwsze scągają do tego samego poziomu psiapsiułe.
Rozwiązanie: Zadawać sie tylko z tymi które są na naszym poziomie (trudno takie nzaleść chyba)
“Myślałam też, że robię to wszystko tak jakby dla sprawdzianu. Po to, aby się upewnić na swój sposób, że go kocham i czy on mnie. Wiem, że to głupie, ale...”
"Próbowałem opisać kawałek swojego życia, okres dla mnie bardzo ważny - każdy jego dzień był ważny. Może to paplanina, może nie. Ale piszę to, co chcę i jak chcę." Henry Miller
-
AntyEpigonistka:
Pokaż wszystkie (1) ›